Katalońscy politycy, którzy parli do niepodległości, brali pod uwagę wyłącznie zwycięstwo i nie mieli planu B. Świadczy to o niezwykłej krótkowzroczności, bo przecież było oczywiste, że rząd w Madrycie będzie kategorycznie bronił integralności terytorialnej państwa. Jednocześnie, ucieczka byłego już premiera Katalonii i jego kilku ministrów to pozostawienie zwolenników niepodległości bez przywództwa, co ośmiesza całą ideę. Jeśli się wierzy w sprawę, o którą się walczy, walczy się do końca. Teraz Katalończycy są sfrustrowani – i to wszyscy, zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy niepodległości. Bo destabilizacja regionu nikomu nie jest na rękę. Problem jednak nie zniknął, dlatego kluczowe będzie dalsze postępowanie rządu w Madrycie.

Więcej

Kiedy amerykańscy prezydenci chcą wygłosić płomienne przemówienie na forum publicznym, jadą do Europy. Kiedy chcą mieć zdjęcia w otoczeniu rozczulających dzieci, jadą do Afryki. A kiedy chcą robić interesy, jadą do Azji - pisze prof. Salvatore Babones, współpracownik i doradca naukowy Centrum Stosunków Międzynarodowych, na łamach Forbesa w przededniu pierwszej wizyty Donalda Trumpa w Azji, która rozpocznie się w najbliższą niedzielę.



Więcej

Współczesne Chiny wracają do dawnej idei bycia centrum szerszego regionu euroazjatyckiego, tzw. tianxia. Samo słowo Chiny, po chińsku: Zhongguo, oznacza dosłownie: Państwo Środka. Zanim kraj ten został włączony do nurtu europocentrycznej światowej ekonomii, faktycznie stanowił centralny punkt swojego odrębnego świata. Inicjatywa „Jednego Pasa, Jednej Drogi” Xi Jinpinga, dotycząca rozwoju euroazjatyckiej infrastruktury, ma wyraźnie na celu przywrócenie Chinom centralnej pozycji na kontynencie – zauważa prof. Salvatore Babones, współpracownik i doradca naukowy Centrum Stosunków Międzynarodowych, na łamach Foreign Affairs.

Więcej

Problem Katalonii nie został rozwiązany, a obecny rozwój zdarzeń wskazuje na nieudolność separatystów, którzy po referendum niepodległościowym stracili szybkość i rozmach w działaniu. Można było w pełni uniknąć eskalacji nastrojów dezintegrujących, gdyby tylko separatyści nie podejmowali tak radykalnych akcji - mówiła dr Małgorzata Bonikowska, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych, w audycji Polska i Świat na antenie radiowej Jedynki. 



Więcej

Kiedy doniesiono, że Pudgemont jest w Brukseli i rozmawia tam o azylu, pomyślałam - fake news. Wygląda na to, że katalońscy politycy, którzy parli do niepodległości brali pod uwagę wyłącznie zwycięstwo i nie mieli planu B. Świadczy to o niezwykłej krótkowzroczności, bo przecież było oczywiste, że rząd w Madrycie będzie kategorycznie bronił integralności terytorialnej państwa. Jednocześnie, ucieczka byłego już premiera Katalonii i jego kilku ministrów to pozostawienie zwolenników niepodległości bez przywództwa, co ośmiesza całą ideę. Jeśli się wierzy w sprawę, o którą się walczy, walczy się do końca. Teraz Katalończycy są sfrustrowani – i to wszyscy, zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy niepodległości. Bo destabilizacja regionu nikomu nie jest na rękę.

Więcej

W Katalonii nie musiało dojść do tak silnej eskalacji nastrojów niepodległościowych. To skutek ostrej polityki rządu centralnego, zdominowanego przez zwolenników twardej linii. Brak dialogu i poważnego podejścia do niepodległościowej agendy, ogłoszonej przez kataloński rząd regionalny zaraz po wyborach 2015 roku był błędem. Po referendum jednak rząd w Madrycie przejął inicjatywę a władze katalońskie się pogubiły. Zabrakło odwagi i konsekwencji. Teraz kluczowe będzie podejście partii i obywateli regionu do przedterminowych wyborów, ogłoszonych przez rząd Hiszpanii na 21 grudnia. Ci co je zbojkotują, dobrowolnie wykluczą się z gry - mówiła dr Małgorzata Bonikowska dla Polskiego Radia dla Zagranicy.

Więcej

PARTNERZY